sobota, 15 sierpnia 2015

Rozdział 2. Macanki.

Lucy jakby nigdy nic wlazła na scenę, stanęła przed Toy Bonnie'm i wyciągnęła palec wskazujący w stronę jego brzucha. Jej ręka z wyciągniętym palcem coraz bardziej zbliżała się do jego brzucha i tak z palca zrobiła się cała ręka.
-Wo ho ho! Trochę się tu zmieniło-powiedziała przesuwając doń na jego klatkę piersiową
Spojrzałam kontem oka na Sebcia, chyba się mu to nie spodobało. Zaśmiałam się cicho, po czym przeniosłam swój wzrok na Domi stroiła dziwne miny do Toy Chicki, śmiejąc się przy tym. Przeszliśmy do pokoju z drugą sceną, Lucy znowu wlazła na scenę tylko tym razem przytuliła Bonnie'go, Seba wyglądał jakby miał zaraz pobić się z królikiem. Domi zaśmiała się i szturchnęła go łokciem.
-Wiem że jesteś o nią zazdrosny, ale tego tak nie okazuj!-powiedziała z wielkim uśmiechem
-Co........?Że niby ja!? Zazdrosny.....?!-mówił patrząc się na Lucy
Zaśmiałam się z Alanem z jego reakcji, po czym spojrzałam się na animatrony.
-Al ON znowu się na mnie dziwnie patrzy
-Nie przesadzaj, pewnie ci się zdaje
-Na pewno...-mruknęłam niezadowolona
-Dobra czas na prezenty!-powiedział Sebuś
Wszyscy poza mną i Alanem wyciągnęli zapakowane prezenty. Jako pierwsza dała prezent Domi, dała Lucy nowego laptopa. Po tym podeszliśmy my-Twój prezent czeka na ciebie w domu-powiedzieliśmy razem po czym ją przytuliłam, następny był Seba, Alan i Smutas dawno już wyszli a ja schowałam się za rogiem. Dał Lucy naszyjnik w kształcie serduszka, w podziękowaniu Lucy pocałowała go w polik. W momencie gdzie byli w siebie wpatrzeni, szybko i po cichu przemknęłam się za plecy Sebastiana i popchnęłam go na Lucy. Przez to się cmoknęli w usta, a ja spieprzyłam do Pirate Cove.
*Perspektywa Lucy*
Gdy byliśmy jeszcze oszołomieni pocałunkiem, spaliliśmy po buraku.Zdziwiłam się bardzo jak Sebastian podszedł bliżej i powiedział mi na ucho-Kocham cię-w tym momencie wryło mnie w podłogę spojrzałam mu w oczy po czym odszeptałam- Też cię Kocham. Po chwili Sebastian mnie pocałował, przytuliłam go po tym. I postanowiliśmy wrócić do reszty. Gdy ich znaleźliśmy nie było z nimi Katie. Zaczęliśmy jej szukać.
*W tym samym czasie Dake*
Gdy weszli do pizzerii, poszedłem za nimi. Błądziłem chwilę po korytarzach, szukałem reszty, szedłem w stronę scen gdy po chwili ktoś przemknął, w odległości ok. 2 metry, zdążyłem zauważyć jedynie Turkusowe włosy przewiewające mi przed twarzą. To musiała być Astro, pobiegła do Pirate Cove, wychyliłem się z za rogu którego przybiegła. Lucy całowała się z Sebą. Kto by to widział! Nigdy bym nie pomyślał że oni będą razem!
*Perspektywa Katie*
W Pirate Cove, usiadłam w siadzie skrzyżnym na deskach. Odetchnęłam z ulgą by po chwili usłyszeć JEGO śmiech, zrobiłam wielkie przestraszone oczy, odwróciłam wzrok widzę JEGO świecące oczy. Wyleciałam z krzykiem z Zakątka Piratów, przebiegłam przez pokój ze sceną, nikogo na niej nie było, popatrzyłam przez chwilę na ścianę widziałam swój cień, a obok swojego cienia widziałam JEGO cień. Ze strachu zaczęłam ryczeć, zaczęłam uciekać korytarzem tym ze snu, do tego nie mogło się obejść bez jego śmiechu. Ślepy zaułek....koszmar staje się jawą, odwróciłam się stał za mną. Cofnęłam się do ściany, zjechałam w duł, teraz siedziałam z nogami podciągniętymi pod brodę. Ryczałam, pierwszy raz tak się bałam.
*Perspektywa Dake*
Usłyszałem krzyk, to był krzyk Katie, pobiegłem w miejsce skąd dochodził donośny płacz. Pierwszy raz widziałem ją w takim stanie, podszedłem do niej i ukucnąłem przy niej.
*Per.Katie*
Ryczałam, ryczałam i ryczałam nie mogłam się opanować.
-Śmieszka? Co się stało?-usłyszałam głos Dake'a popatrzyłam na niego, rzuciłam się mu na szyję teraz potrzebowałam kogoś bliskości
Przytulił mnie może i go nie lubię, ale on jest lepszy niż bycie samą.
*Per. Domi*
Szukaliśmy chyba wszędzie, nigdzie jej nie było. Po chwili usłyszeliśmy jej krzyk pobiegliśmy za rozpaczliwym krzykiem. Dobiegliśmy do miejsca w którym się znajdowała. Ale co nas zaskoczyło, nie była sama tylko z tym Złośliwcem i......go przytulała?!WTF!? Alan od razu ruszył do Astro.
*Per. Katie*
Nie wiem ile go tak tuliłam, ale nie wiem dlaczego czułam się przy nim bezpiecznie. Po chwili Duk odsunął się ode mnie nie wiem czemu, po chwili Al zaatakował mnie mocnym uściskiem.
-Młoda co się stało!? Czemu płaczesz?!-powiedział przestraszonym tonem oraz odkleił się ode mnie, byłam już spokojna by w miarę mu odpowiedzieć
Zaczęłam im opowiadać co się stało gdy się rozdzieliliśmy. Ale ominęłam fragment o pocałunku, Lucy by mnie zabiła. XD.
-Czekaj.....-zaśmiałam się cicho bo wyobraziłam sobie nad jego głową Loading....-Żadnego z animatroników nie było na scenie!?
Wszyscy zrobiliśmy duże oczy, no bo przecież animatroniki nie mogły same z siebie się ruszać? Co nie?!
-Musimy się rozdzielić-stwierdziła Lucy
-Dobra więc tak, ja idę z Młodą, Lucy ty pójdziesz z Domi, Seba a ty pójdziesz z Dake'm
-Co?! Czemu niby ja mam z wami współpracować?!-krzyknął Dake
-A chcesz skończyć na Oiomie?-zagroziła Domi
-Dobra....dobra...nie spinaj się tak bo ci gumka od gaci puści....

1 komentarz: